Kiedy to bywa prawdą
Trzeba oddać sprawiedliwość: Google rzeczywiście regularnie wprowadza aktualizacje — Core Update, Spam Update i inne — które mogą wpłynąć na pozycje niezależnie od jakości pracy wykonanej na stronie. Spadek po takiej aktualizacji to realne, dobrze znane zjawisko. Samo powołanie się na algorytm nie jest więc automatycznie wymówką. Problem leży gdzie indziej: w tym, czy ktoś to sprawdził, czy tylko rzucił hasłem, by zamknąć temat.
Jak to zweryfikować, zamiast wierzyć na słowo
Wymówkę łatwo skonfrontować z faktami:
- Data — czy spadek pokrywa się w czasie z potwierdzoną aktualizacją Google? Te są ogłaszane publicznie, więc da się to sprawdzić.
- Otoczenie — czy podobne spadki dotknęły inne strony w tej samej niszy? Jeśli tak, to sygnał aktualizacji. Jeśli spadłeś tylko Ty, przyczyna leży raczej w konkretnych działaniach niż w algorytmie.
Dlaczego to ważne
„To wina Google” bywa wygodne, bo przenosi odpowiedzialność na coś, na co nikt nie ma wpływu. Ale nawet realny spadek po aktualizacji nie jest końcem — to zmiana reguł, do której można się dostosować. Uczciwy wykonawca pokazuje plan naprawy (np. wzmocnienie jakości treści czy sygnałów E-E-A-T), a nie zatrzymuje się na samej wymówce, jak przy zasłanianiu się tajnym algorytmem.
Jak diagnozować spadki krok po kroku, rozkładamy we wpisie dlaczego strona nie rankuje.